tajlandia bangkok grand palace budda wat pho
Azja,  Reszta Świata,  Tajlandia

Tajlandia z plecakiem i na własną rękę – Bangkok, Chiang Mai, Krabi

Do Tajlandii polecieliśmy na własną rękę i kompletnie bez planu. Spakowani jedynie w plecaki, po jednym na głowę, wyruszyliśmy mając wcześniej zakupione jedynie bilety tam i z powrotem… Jak sobie poradziliśmy?

Lecąc tam nie mieliśmy planu, nie mieliśmy wybranych miejsc do zobaczenia i odhaczenia, a nasz pierwszy nocleg rezerwowaliśmy już w Bangkoku, zaraz po wylądowaniu, jeszcze na terenie lotniska. Każdy kolejny nocleg bukowaliśmy z dnia na dzień – w zależności, gdzie nas poniosło 😉

W Tajlandii spędziliśmy dwa tygodnie, był to nasz pierwszy wyjazd do Azji. Jako, że nie lubimy siedzieć w miejscu oraz chcieliśmy odkryć i poznać jak najwięcej tego pięknego kraju ten wyjazd możemy podzielić na trzy części.

Cz.1 – Bangkok

Do Bangkoku dotarliśmy po ok 16h podróży dwoma samolotami. Po krótkiej drzemce w dopiero co zabukowanym hotelu mieliśmy jeszcze sporo dnia do dyspozycji. W stolicy Tajlandii spędziliśmy dwa dni, w tym czasie pospacerowaliśmy w okolicy naszego hotelu, jedliśmy różne tajskie street food, odwiedziliśmy nocny targ, zwiedziliśmy Wielki Pałac Królewski (Grand Palace) oraz Świątynię Leżącego Buddy (Wat Pho), pływaliśmy “wodnym autobusem” po rzece Menam, podziwialiśmy panoramę miasta nocą, jednocześnie pijąc whisky w Lebua Sky Bar usytuowanym na 64-tym piętrze, jeździliśmy też słynnym tuk tukiem oraz spacerowaliśmy po Lumpini Parku po zmroku. Do Bangkoku wróciliśmy jeszcze ostatniego dnia naszej podróży, na samolot powrotny i ostatnie zakupy na Khao San Road – najsłynniejszej backpackerskiej ulicy świata.

Więcej na temat Bangkoku i nasz plan z tych kilku dni już niedługo w oddzielnym wpisie 🙂

tajlandia bangkok grand palace budda wat pho

Cz.2 – Chiang Mai

Po spędzonych kilku dniach w Bangkoku postanowiliśmy ruszyć dalej, tym razem na północ Tajlandii. Do Chiang Mai polecieliśmy samolotem, lot trwał ok 1h 20min. Zdecydowaliśmy się na samolot, bo była to duża oszczędność czasu dla nas, z innymi środkami transportu musielibyśmy poświęcić ok 7-8h, a przy tak krótkim pobycie robiło to nam różnicę.

Miasteczko Chiang Mai idealnie nadaje się jako baza wypadowa by zwiedzić północ kraju. Wynajęliśmy więc skuter i ruszyliśmy w drogę, a nie całe 5 min później mieliśmy już rozbitą przednią lampę ;P

W Chiang Mai spędziliśmy kilka pięknych dni. Przez ten czas zobaczyliśmy wiele ciekawych miejsc rozrzuconych po całej prowincji. Najpierw pochodziliśmy po mieście i pojechaliśmy skuterem na wodospad Bua Tong. Potem pojechaliśmy do Parku Narodowego Doi Inthanon, gdzie zdobyliśmy najwyższy szczyt Tajlandii i podziwialiśmy przepiękne wodospady i świątynie. A na koniec wybraliśmy się na niesamowity Pai Canyon, po drodze podziwiając historyczne mosty i piękne wodospady, a to wszystko jadąc drogą, która ma 763 zakręty, czego nie polecamy robić po zmroku…

Więcej wpisów na temat Chiang Mai i nasz plan zwiedzania okolicy już niedługo na blogu 🙂

Cz.3 – Krabi, Ao Nang

Po tych kilku dniach spędzonych na północy Tajlandii postanowiliśmy polecieć na południe kraju. W poszukiwaniu rajskich plaż i wysepek wylądowaliśmy w prowincji Krabi. Zatrzymaliśmy się w Ao Nang – to niewielkie miasteczko, które idealnie nadaje się jako baza wypadowa na okoliczne plaże i wysepki.

Przez kilka ostatnich dni naszego pobytu w Tajlandii zwiedziliśmy miasteczko Ao Nang, plażowaliśmy na czterech pięknych plażach, pływaliśmy w Morzu Andamańskim, podziwialiśmy piękne formacje skalne – zwane mogotami, pływaliśmy słynnym longboat-em, popłynęliśmy na dwie wyspy – Koh Tup i Koh Mor, gdzie pływaliśmy z rybkami i spaliliśmy się na słońcu, potem wypożyczyliśmy skuter, zdobyliśmy kolejną górę – Dragon Crest, na którą szliśmy 4km przez tropikalną dżunglę.

Więcej o prowincji Krabi i nasz plan zwiedzania okolicy już niedługo na naszym blogu 🙂

Będziemy tęsknić…

Tak oto w dwa tygodnie udało nam się zobaczyć część północy Tajlandii, jak i część południa kraju, a także największe miasto i stolicę, które znajduje się w środkowej części kraju. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyjazdu, udało nam się zobaczyć wiele pięknych miejsc, spędzić cudowny czas razem, przeżyć kilka przygód, ale i popełnić kilka błędów… O wszystkim będziemy pisać tu na blogu 🙂

I choć nasza azjatycka przygoda już się skończyła i trochę czasu już minęło to wspomnienie tej podróży wciąż powoduje uśmiech na naszych twarzach. Było to naprawdę niesamowite i pełne przygód przeżycie! Inne niż dotychczasowe! I tak coś czuję, że do Azji jeszcze kiedyś wrócimy 🙂

Był ktoś z Was już w Tajlandii? A może ktoś się jeszcze wybiera? 🙂

Dajcie znać w komentarzach co wspominacie najlepiej i jakie miejsce najbardziej się Wam podobało, ewentualnie co byście chcieli zobaczyć 😀 

Buziaki 🙂

One Comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *